Jak zbudować koparkę kryptowalut opartą o karty graficzne?

Ceny kryptowalut wciąż rosną, a wraz z nimi ich popularność. Nic zatem dziwnego, że wiele osób pomimo wysokich kosztów na start, decyduje się wejść w ten świat. „Koparkę” kryptowalut można kupić prosto od producenta, lecz jej cena będzie znacznie wyższa niż gdybyśmy sami ją zbudowali. Jak zatem od zera stworzyć wydajną koparkę kryptowalut? Przekonajcie się!

Co warto wiedzieć na start?

Zbudowanie „koparki” kryptowalut wiąże się ze sporymi kosztami, dlatego też powinniśmy mieć odłożone kilkadziesiąt tysięcy. Części najlepiej kupować oryginalne i nowe ze sprawdzonych stron, gdyż używane mogą być narażone na liczne błędy, spowodowane pracą 24/7. Warto również pamiętać, że ceny poszczególnych kryptowalut zmieniają się bardzo dynamicznie, przez co ciężko dokładnie ustalić po ilu dniach inwestycja się nam zwróci.

„Koparki” kryptowalut często są bardzo głośne, co może przeszkadzać domownikom w codziennym funkcjonowaniu. Problem ten można rozwiązać na wiele sposobów. Najprostszym jest umieszczenie koparki w miejscu, którego rzadko się używa, a zarazem jest ono dość dobrze wygłuszone. Może być to piwnica, kotłownia, czy nawet strych. Jeśli jednak nie dysponujemy żadnym z takich miejsc, to za dość niską kwotę możemy kupić pianki akustyczne, które wygłuszą pokój i sprawią, że dźwięk pracującej koparki nie będzie aż tak uciążliwy.

Jakie podzespoły zakupić i od czego zacząć?

Efektywne koparki cechują się zazwyczaj obecnością wielu kart graficznych. Te jednak trzeba umieścić na płycie głównej. Tutaj pojawia się zatem pierwszy problem. Trzeba znaleźć płytę, która obsługuje jak największą ilość złączy PCI-E. Taką płytę posiada między innymi ASUS. Możemy podpiąć do niej nawet dziewiętnaście kart graficznych! Oczywiście na rynku znajdzie się też sporo modeli, które oferują cztery, sześć czy dziesięć slotów.

Koparka potrzebuje również pamięci RAM. Ten element nie jest jednak zbyt drogi, a 16GB DDR4 kupimy za około czterysta złotych. Do potrzeb koparki wystarczy również jeden dysk SSD, na którym zainstalowany będzie system.

Procesor i karta graficzna to dość dwa uzależnione od siebie podzespoły. Dla przykładu: kupując dziesięć kart RTX 3090, nie możemy do „koparki” zamontować prostego i mało wydajnego Intel Celerona. Do wskazanej powyżej płyty głównej świetnie będzie pasować procesor i5-6500, który przy okazji nie opróżni zbyt mocno kieszeni. Zrobią to natomiast karty graficzne, od których jakości i wydajności będą zależeć nasze zyski. Wybór jest dość dowolny, choć należy pamiętać, że droższe karty będą potrzebowały więcej czasu, aby się zwrócić. Dobrym pomysłem jest na przykład zaopatrzenie się w Radeony RX 5700 XT, a jeśli preferujemy Nvidię, powinniśmy bliżej przyjrzeć się serii 3000. Warto jednak pamiętać, że RTX 3060 ma na siebie nałożone limity hash rate’u, przez co nie jest zbyt popularny wśród górników.

Do pełni szczęścia potrzeba nam jeszcze trzech rzeczy. Pierwsza z nich to zasilacz. Na tym elemencie nie możemy oszczędzać, gdyż nasza koparka będzie działać 24/7. Moc zasilacza będzie zależeć od ilości posiadanych przez nas kart. Przy wyborze warto również zwrócić uwagę na certyfikaty i nie inwestować w produkty, które nie posiadają, chociażby złotego certyfikatu. Do „koparki” potrzebujemy też tak zwanej przedłużki PCI-E, gdyż nie będziemy w stanie podpiąć jednocześnie wszystkich kart do płyty.

Złożenie wszystkich elementów jest naprawdę proste, a z podzespołami przychodzi zazwyczaj instrukcja montażu. Jeśli jednak ona nam nie wystarcza, to możemy obejrzeć wiele dedykowanych filmów na YouTube.

Całość pozostało nam jedynie zamontować w specjalnym stelażu (gdyż koparka nie zmieści się w żadnej standardowej obudowie). Po wykonaniu wszystkich czynności możemy rozpocząć swoją przygodę z wykopywaniem kryptowalut i cieszyć się z zysków.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *